powrót do Aktualności

Polska firma spożywcza przed TSUE: czy 40 euro za każde opóźnienie to jeszcze ochrona wierzyciela, czy już nadużycie prawa

19 lipca 2025

Trybunał Sprawiedliwości UE pochyli się nad sprawą C-209/25 zainicjowaną przez polski sąd. Pytanie prejudycjalne dotyczy nadużycia prawa do ryczałtowej rekompensaty 40 euro za opóźnienia w płatnościach. W tle: setki pozwów, zmiana właściciela firmy i pytanie o granice uczciwego stosowania przepisów unijnych.

O co chodzi w sprawie C-209/25?

Sprawa dotyczy sporu między dwiema warszawskimi firmami z branży spożywczej – Premium Food Kebab sp. z o.o. (powód) oraz Cydonia sp. z o.o. (pozwany). Chociaż faktura za dostawę żywności została opłacona zaledwie 5 dni po terminie, Premium Food Kebab domaga się od kontrahenta 175,88 zł, czyli równowartości 40 euro jako ryczałtowej rekompensaty za tzw. koszty odzyskiwania należności.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy, który dostrzegł, że nie chodzi o jednostkowy przypadek. Nowy właściciel Premium Food Kebab – spółka Funds Get Support sp. z o.o. – złożył setki podobnych pozwów przeciwko różnym dawnym kontrahentom, opierając się na przepisach implementujących dyrektywę 2011/7/UE[1] o przeciwdziałaniu opóźnieniom w transakcjach handlowych.

Nowy właściciel, nowa strategia

Do 2022 roku Premium Food Kebab prowadziła stabilną współpracę z kontrahentami i tolerowała niewielkie opóźnienia w płatnościach. Odsetki nie były naliczane, a relacje biznesowe były dobre.

Wszystko zmieniło się po przejęciu firmy przez nowy podmiot – Funds Get Support. Spółka nie przedkłada sprawozdań finansowych i – według ustaleń sądu – jest niewiarygodna finansowo. Nowy właściciel wykorzystał historyczne dane o drobnych opóźnieniach w płatnościach i wszczął dziesiątki, a nawet setki postępowań sądowych, każdorazowo domagając się tylko rekompensaty 40 euro – bez żądania odsetek czy zapłaty głównej należności.

Czy sąd może odmówić rekompensaty, jeśli roszczenie jest nadużyciem prawa?

Sąd krajowy uznał, że powództwa są instrumentalnym wykorzystaniem prawa UE, a żądania rekompensaty nie mają związku z realnymi kosztami windykacji – bo nigdy jej nie prowadzono. Co więcej, opóźnienia były wcześniej akceptowane, a współpraca trwała latami bez sporów.

W związku z tym sąd zadał Trybunałowi pytanie prejudycjalne: Czy można odmówić przyznania ryczałtowej rekompensaty 40 euro, jeśli jej dochodzenie jest nieuczciwe i sprzeczne z celami dyrektywy 2011/7/UE?

ZNACZENIE DLA FIRM (z branży spożywczej i nie tylko)

Wyrok TSUE będzie miał kluczowe znaczenie dla:

  • firm z branży spożywczej, gdzie regularne dostawy i drobne przesunięcia terminów są częste,
  • przedsiębiorców z długimi historiami współpracy, którzy mogą być zaskakiwani pozwami po latach,
  • rozsądnego stosowania przepisów UE, które mają chronić wierzycieli przed rzeczywistymi stratami, a nie służyć do generowania zysków przez nadużycia.

Komentarz IGI FOOD LAW

To precedensowa sprawa. Jeśli TSUE dopuści możliwość sądowej obrony przed instrumentalnym dochodzeniem rekompensaty 40 euro, będzie to ważny sygnał: prawo unijne nie może być wykorzystywane wbrew jego celom, nawet jeśli formalnie daje taką możliwość. Dla firm to także lekcja, by chronić swoje interesy w długoterminowej współpracy, ale też nie bać się reagować na działania, które uderzają w uczciwość relacji handlowych.

 

WNIOSEK O WYDANIE ORZECZENIA dostępny jest TUTAJ

[1] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/7/UE z dnia 16 lutego 2011 r. w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych (wersja przekształcona) (Dz. U. UE. L. z 2011 r. Nr 48, str. 1 z późn. zm.).

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera, by otrzymywać regularne wiadomości.