powrót do Aktualności

Ile kosztuje tłumaczenie etykiety?

2 września 2025

To jedno z pytań, które często słyszymy. Nasza odpowiedź? Tłumaczenie etykiety – nic nie kosztuje. Dlaczego? Bo dziś tłumacze AI radzą sobie z tłumaczeniem tekstów całkiem dobrze. Jednak… opracowanie etykiety na rynek docelowy to zupełnie inna historia.

Etykieta środka spożywczego nie jest „przełożonym na inny język tekstem”. To proces adaptacji, który wymaga znajomości:

  • niuansów prawnych – nawet w UE różne kraje inaczej podchodzą do deklaracji składników czy podawania PAL (informacji o alergenach),
  • różnic językowych i kulturowych – np. „fibre” i „fiber”. Co gorsza, niektóre tłumacze AI uparcie przekładają „fibre” na „włókno” (w sensie technicznym), zamiast „błonnik” – a to w kontekście żywności błąd zasadniczy,
  • aspektów graficznych i przestrzennych – bo to, co dopuszczalne na jednym rynku, na innym może być zakwestionowane.

Może za jakiś czas tłumacze AI osiągną poziom, który pozwoli im lepiej rozróżniać takie niuanse. Na razie jednak w obszarze etykiet żywności nie można na nich w pełni polegać – zbyt duże ryzyko błędów prawnych i wizerunkowych.

Na rynkach trzecich te różnice są jeszcze bardziej widoczne. W USA i w Wielkiej Brytanii używa się tego samego języka – angielskiego – ale nazwy składników nie zawsze są tożsame.

  • w Wielkiej Brytanii poprawne określenie to „skimmed milk”,
  • w USA obowiązuje forma „skim milk”.

Niby drobna różnica, a jednak w praktyce – kluczowa. Zastosowanie brytyjskiego „skimmed milk” na etykiecie produktu kierowanego na rynek amerykański może zostać uznane za niezgodne. FDA potrafi wydać warning letter nawet za takie szczegóły, zwłaszcza jeśli dotyczą one kategorii tak wrażliwej jak alergeny.

Dlatego, gdy słyszymy pytanie o koszt tłumaczenia etykiety, odpowiadamy jasno: nie zajmujemy się tłumaczeniami. Naszą specjalizacją jest adaptacja treści etykiety do wymagań prawnych i rynkowych. To właśnie ten etap przesądza o bezpieczeństwie prawnym produktu, minimalizacji ryzyka regulacyjnego i skutecznym wejściu na rynek.

W IGI FOOD LAW od lat opracowujemy etykiety dla firm działających w całej UE i poza nią – przez USA, aż po rynki azjatyckie. Wiemy, jakie pytania zadają inspektorzy i jakie błędy najczęściej kończą się korektą, a nawet wycofaniem produktu.

Etykieta to nie tłumaczenie. To strategia wejścia na rynek.

📌 W bogatej ofercie szkoleniowej IGI FOOD LAW znajduje się również zamknięte szkolenie dotyczące znakowania na rynek amerykański – przygotowywane na potrzeby konkretnej firmy i w pełni dostosowane do jej portfolio produktowego. To praktyczne warsztaty, w których omawiamy realne case’y i pokazujemy, jak uniknąć błędów skutkujących warning letters FDA. Szkolenie prowadzi Ekspertka Prawa Żywnościowego & Prawa Zrównoważonej Żywności dr Izabela Tańska.

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera, by otrzymywać regularne wiadomości.