powrót do Aktualności

TSUE: Witamina D, sterole, farmaceuci, lekarze – „sposób stosowania” jako oświadczenie zdrowotne

11 lutego 2026

Przed TSUE toczy się sprawa dotycząca wykładni rozporządzenia nr 1924/2006 w bardzo praktycznym kontekście rynkowym: jak kwalifikować przekazy reklamowe, które formalnie mówią o sposobie przyjmowania suplementu (częstotliwość, droga podania), ale jednocześnie sugerują szczególną korzyść fizjologiczną/zdrowotną wynikającą z tej formy stosowania.

WAŻNE: Treści, koncepcje i opracowania publikowane przez IGI FOOD LAW stanowią własność intelektualną IGI FOOD LAW i podlegają ochronie na podstawie przepisów prawa autorskiego. Wszelkie inspiracje są mile widziane, jednak prosimy o etyczne korzystanie z naszych materiałów oraz poszanowanie praw autorskich i know-how IGI FOOD LAW.

Opinia Rzecznika Generalnego z 29 stycznia 2026 r. w sprawie C-721/24 – to na razie opinia, a nie wyrok Trybunału.

Spór powstał w Belgii pomiędzy konkurentami z rynku suplementów diety: Vista-Life Pharma SA (oraz Vista-Life Pharma Belgium SCRL) a Laboratoires S.M.B. SA i Brussels Reps Pharma SRL. Podstawę konfliktu stanowiły reklamy kierowane do profesjonalistów (m.in. farmaceutów i lekarzy), w których – zdaniem powoda – promowano produkty komunikatami wykraczającymi poza dopuszczalną informację o produkcie.

W materiałach dotyczących suplementu Vista-D3 pojawiały się sformułowania sugerujące szczególny efekt fizjologiczny wynikający z formy i sposobu przyjmowania, np.:

  • „stabilne stężenia w osoczu”,
  • „lepiej codziennie niż jednorazowo”,
  • komunikaty o „uniknięciu” określonych procesów metabolicznych (np. „pierwszego przejścia”) oraz o „najlepszym możliwym wchłanianiu” przy podaniu podjęzykowym.

W odniesieniu do produktu VistaSterol pojawiło się hasło „rozwiązanie pozwalające kontrolować cholesterol”, co – w świetle rozporządzenia 1924/2006 – naturalnie prowadzi do pytania o kwalifikację przekazu w reżimie art. 14 (zmniejszenie czynnika ryzyka choroby).

Powód argumentował, że tego typu treści należy traktować jako oświadczenia zdrowotne (a w części – jako przekazy z obszaru art. 14), co oznacza konieczność spełnienia szczególnych wymogów rozporządzenia 1924/2006 w tym stosowania obowiązkowych informacji towarzyszących.

Jakie pytania prejudycjalne trafiły do TSUE

Sąd belgijski Cour d’appel de Bruxelles zwrócił się do TSUE z pytaniami, które można sprowadzić do trzech praktycznych wątków:

  1. czy komunikaty odnoszące się do częstotliwości przyjmowania lub drogi podania mogą dotyczyć „szczególnych właściwości” żywności/składnika i tym samym mieścić się w pojęciu „oświadczenia” (a potencjalnie: oświadczenia zdrowotnego);
  2. czy art. 14 ust. 2 wymaga, aby „stwierdzenie ostrzegające” było cytowane dosłownie;
  3. czy reklama musi zawierać stwierdzenie (istnieje wiele czynników ryzyka choroby, której dotyczy oświadczenie, i że zmiana jednego z tych czynników ryzyka może wywierać korzystny wpływ lub nie wywierać go), jeżeli znajduje się ono już na opakowaniu/ulotce/stronie produktu.

Pod koniec stycznia 2026 r. opublikowano opinię Rzecznika Generalnego. Opinia zwykle stanowi istotną wskazówkę interpretacyjną, ale wiążące stanowisko dla rynku przyniesie dopiero wyrok TSUE, na który czekamy i oczywiście powiadomimy Państwa o jego publikacji w AKTAULNOŚCIACH IGI FOOD LAW.

Co wynika z opinii Rzecznika Generalnego

Odnośnie do pytania 1) Rzecznik Generalny opowiada się za podejściem funkcjonalnym: samo podanie sposobu użycia (np. dawkowania) może być neutralną informacją. Problem zaczyna się wtedy, gdy sposób użycia zostaje „opakowany” w narrację o korzyści zdrowotnej – np. sugeruje „lepsze wchłanianie”, „stabilniejsze stężenia” lub szczególną przewagę wynikającą z drogi podania. W takim ujęciu „instrukcja” staje się elementem komunikatu o działaniu, a to może przesuwać przekaz w stronę oświadczenia zdrowotnego.

Odnośnie do ostrzeżenia o różnych czynnikach, w opinii podkreślono, że art. 14 ust. 2 ma zapewnić konsumentowi zrozumienie dwóch elementów, że istnieje wiele czynników ryzyka choroby, oraz że zmiana jednego czynnika może, ale nie musi, wywołać skutek.  Rzecznik Generalny wskazuje, że przepis nie powinien być sprowadzany do obowiązku powtórzenia jednej „formułki” słowo w słowo – kluczowe jest, aby wymagane elementy były przekazane w sposób jasny i zrozumiały.

Odnośnie do miejsca zawarcia ostrzeżenia Rzecznik Generalny zwraca uwagę na konstrukcję art. 14 ust. 2: ostrzeżenie ma znaleźć się na etykietowaniu, a dopiero gdy „etykietowanie” nie występuje – w prezentacji/reklamie. Jednocześnie w kanałach cyfrowych pojawia się wymóg praktyczny: jeżeli claim jest mocno eksponowany, a ostrzeżenie jest formalnie gdzieś indziej, komunikacja nie może prowadzić do sytuacji, w której ostrzeżenie staje się w praktyce niewidoczne. Stąd pojawia się wątek wyraźnych odesłań lub takich rozwiązań, które zapewniają realny dostęp do wymaganej informacji.

Komentarz dr Izabeli Tańskiej Ekspertki Prawa Żywnościowego IGI FOOD LAW

W omawianej sprawie toczącej się przed TSUE na pierwszy plan wysuwa się „rynkowy” problem: gdzie przebiega granica między „neutralną” instrukcją stosowania suplementu a przekazem, który – poprzez sugestię „lepszego działania” wynikającego z określonej drogi podania lub częstotliwości przyjmowania – staje się oświadczeniem zdrowotnym w rozumieniu rozporządzenia nr 1924/2006. Równolegle Rzecznik Generalny analizuje, jak stosować art. 14 ust. 2 tego rozporządzenia, czyli obowiązek umieszczenia „stwierdzenia ostrzegającego” przy oświadczeniach o zmniejszeniu ryzyka choroby – w tym w komunikacji reklamowej i w środowisku online.

Wnioski z opinii są szczególnie istotne dla firm, które stosują hasła typu „lepsze wchłanianie”, „stabilne stężenia”, „podjęzykowo działa lepiej” czy „lepiej codziennie”. Takie sformułowania często funkcjonują jako „techniczne” uzasadnienie formy produktu, ale w praktyce mogą zostać zakwalifikowane jako oświadczenia zdrowotne, jeśli sugerują u odbiorcy oczekiwanie konkretnego efektu fizjologicznego.

Rzecznik Generalny dopuszcza też (w drodze analogii) możliwość spełnienia art. 14 ust. 2 (obowiązkowa informacja dot. oświadczeń o zmniejszaniu ryzyka choroby) przez wyraźne odesłanie do stwierdzenia ostrzegającego zamieszczonego w innym miejscu, z zastrzeżeniem oceny sądu krajowego czy takie odesłanie zapewnia skuteczność wymogu informacyjnego.

Opinia w sprawie C-721/24 dotyczy przepisów rozporządzenia nr 1924/2006, które obowiązują i są stosowane na rynku od wielu lat. Jednocześnie praktyka rynkowa pozostaje niejednolita: z uwagi na restrykcyjne warunki stosowania oświadczeń zdrowotnych (w tym ograniczony katalog dozwolonych oświadczeń oraz konsekwencje braku ujęcia treści w wykazach), część firm poszukuje rozwiązań „na granicy” – takich, które pozwalają przekazać konsumentowi sugerowany efekt, a jednocześnie mają zostać skonstruowane tak, aby formalnie nie zostały uznane za oświadczenie zdrowotne.

Postępowanie w omawianej sprawie pokazuje jednak, że tego typu strategie również są realnie narażone na ocenę zgodności – i to nie tylko w kontekście działania inspekcji, ale także w warunkach rosnącej „czujności” rynku, w szczególności monitoringu i reakcji konkurencji. W praktyce oznacza to, że komunikacja oparta na „technicznych” opisach sposobu stosowania (droga podania, częstotliwość, „wchłanianie”, „stabilne stężenia” itp.) powinna być projektowana i weryfikowana wyjątkowo ostrożnie, bo ryzyko jej zakwalifikowania jako oświadczenia zdrowotnego nie znika tylko dlatego, że przekaz nie używa klasycznych sformułowań.

ZNACZENIE DLA FIRM

Rekomendujemy stale dokonywać przeglądu komunikacji (etykieta, reklama) skierowanej zarówno do konsumentów jak i lekarzy i farmaceutów, zwłaszcza tych komunikatów, które łączą sposób stosowania z obietnicą efektu („bo lepiej”, „bo stabilniej”, „bo omija…”, „dla wszystkich pacjentów”).  Zdecydowanie należy zadbać o weryfikację przekazów dot. cholesterolu pod kątem kwalifikacji zgodnie z art. 14 i kompletności informacji towarzyszących.

Jeżeli mają Państwo pytania dotyczące oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych lub szerzej – jakiejkolwiek komunikacji odnoszącej się do działania produktu i jego wpływu na zdrowie (w tym komunikacji „na granicy” pomiędzy informacją o stosowaniu a przekazem o efekcie), Eksperci prawa żywnościowego IGI FOOD LAW są najlepszymi adresatami takich zagadnień.

Wspieramy firmy zarówno w ocenie zgodności treści (etykiety, materiały reklamowe, strony www, e-commerce), jak i w budowaniu strategii komunikacji marketingowej zgodnej z przepisami prawa żywnościowego i praktyką rynkową.

Prowadzimy również szkolenia z zakresu znakowania żywności oraz stosowania oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych. Jeżeli chcą Państwo przeszkolić swój zespół, przygotujemy program praktycznych warsztatów dopasowanych do potrzeb firmy – w oparciu o zagadnienia istotne dla działu marketingu, R&D oraz zapewnienia jakości.

IGI FOOD LAW SZKOLENIA ZNAKOWANIE ŻYWNOŚCI

IGI FOOD LAW SZKOLENIA OŚWIADCZENIA ZDROWOTNE

Wszelkie pytania prosimy kierować na igifoodlaw@igifoodlaw.com

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera, by otrzymywać regularne wiadomości.