W postanowieniu z 18 grudnia 2025 r. w sprawie C-745/24 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej doprecyzował granicę między pojęciem etykiety a reklamy na gruncie rozporządzenia (UE) 2018/848 dotyczącego produktów ekologicznych. Choć sprawa dotyczyła żywności ekologicznej, wnioski Trybunału mają horyzontalny charakter i mogą być stosowane szerzej – w całej komunikacji rynkowej.
WAŻNE: Treści, koncepcje i opracowania publikowane przez IGI FOOD LAW stanowią własność intelektualną IGI FOOD LAW i podlegają ochronie na podstawie przepisów prawa autorskiego. Wszelkie inspiracje są mile widziane, jednak prosimy o etyczne korzystanie z naszych materiałów oraz poszanowanie praw autorskich i know-how IGI FOOD LAW.
Trybunał potwierdził, że „etykieta” to element bezpośrednio związany z produktem, który towarzyszy mu w chwili oferowania lub sprzedaży i jest trwale lub funkcjonalnie połączony z opakowaniem (np. nadruk, banderola, zawieszka). Jej funkcją jest identyfikacja produktu oraz przekazanie obowiązkowych informacji prawnych. W tym sensie etykieta stanowi część „znakowania” produktu i podlega pełnemu reżimowi wymogów informacyjnych przewidzianych w prawie UE – w sprawie C-745/24 chodziło o obowiązek wskazania na etykiecie kodu jednostki certyfikującej przy odniesieniach do produkcji ekologicznej.
Jednocześnie TSUE wskazał, że materiały o charakterze promocyjnym, takie jak ulotki, foldery czy materiały POS (Point of Sale), które co do zasady nie są dołączone do konkretnego produktu w momencie sprzedaży, stanowią reklamę, a nie etykietę. Mogą one odnosić się do cech produktu – w tym do jego „ekologiczności” – jednak funkcjonują autonomicznie wobec opakowania. Kluczowy wniosek Trybunału jest jasny: ulotki reklamowe promujące produkty ekologiczne nie są etykietą i w konsekwencji nie muszą spełniać wymogów właściwych dla etykiet, takich jak obowiązek zamieszczania kodu jednostki certyfikującej.
Z punktu widzenia przedsiębiorców rozstrzygnięcie TSUE wzmacnia pewność prawa i ogranicza ryzyka związane z projektowaniem komunikacji marketingowej. Materiały reklamowe mogą być kształtowane bardziej elastycznie niż etykiety, bez konieczności „przenoszenia” do nich pełnego katalogu obowiązków etykietowych. Jednocześnie Trybunał wyraźnie podkreślił, że o kwalifikacji decyduje forma i funkcja nośnika, a nie sama treść komunikatu – ten sam przekaz („eko”, „bio”, „organic”) może podlegać różnym reżimom prawnym w zależności od tego, czy znajduje się na opakowaniu produktu, czy w materiale promocyjnym. W praktyce sprzyja to podejściu typu compliance-by-design, w którym informacje obowiązkowe są świadomie lokowane na etykiecie, a komunikacja marketingowa pozostaje odrębnym, autonomicznym obszarem. Takie rozdzielenie zmniejsza również ryzyko sporów z organami nadzoru i zarzutów, że reklama „udaje etykietę”.
Nie. Choć rozstrzygnięcie zapadło na tle rozporządzenia 2018/848, logika przyjęta przez TSUE ma charakter uniwersalny. Może ona być przenoszona na inne obszary, w których prawo różnicuje obowiązki etykietowe i reklamowe, w tym na oznakowanie żywności „free from”, „natural” czy „nutrient dense”, komunikację dotyczącą suplementów diety, a także przekazy promujące cechy środowiskowe lub jakościowe produktów. W każdym z tych przypadków argumentacja TSUE stanowi istotny punkt odniesienia przy ocenie ryzyk regulacyjnych.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnął sprawę w formie postanowienia z uzasadnieniem, wydanego na podstawie art. 99 Regulaminu postępowania przed TSUE. Taki tryb jest stosowany wówczas, gdy odpowiedź na pytanie prejudycjalne nie budzi żadnej uzasadnionej wątpliwości lub wynika wprost z utrwalonego orzecznictwa Trybunału. Oznacza to, że TSUE uznał rozróżnienie między „etykietą” a „reklamą” za kwestię prawnie jasną i niewymagającą dalszego pogłębienia w drodze „klasycznego” wyroku. Z perspektywy skutków prawnych postanowienie ma taką samą moc wiążącą jak wyrok – zarówno dla sądu krajowego, który wystąpił z pytaniem, jak i dla innych sądów oraz organów stosujących prawo UE. W praktyce jest to sygnał, że przedstawiona wykładnia powinna być traktowana jako linia orzecznicza, a pole do jej kwestionowania lub rozszerzającej interpretacji przez organy krajowe jest istotnie ograniczone.
TSUE jasno oddzielił etykietę jako element produktu od reklamy jako autonomicznego nośnika promocyjnego. Dla firm oznacza to większą przewidywalność i bezpieczeństwo prawne, ale jednocześnie wymaga świadomego i przemyślanego projektowania komunikacji. Granica ta ma charakter formalny – i właśnie dlatego ma tak duże znaczenie w codziennej praktyce rynkowej. Warto podkreślić, że rozstrzygnięcie TSUE w sprawie C-745/24 odnosi się do realnych uwarunkowań obrotu i komunikacji rynkowej.
Już na etapie postępowania krajowego w tej sprawie, wskazywano, że w przypadku ogólnych materiałów reklamowych, takich jak gazetki handlowe dystrybuowane przed dokonaniem zakupu, podmiot oferujący produkt nie jest w stanie ustalić, z którego zakładu produkcyjnego i spod której jednostki certyfikującej pochodzić będzie konkretny egzemplarz towaru.
Orzeczenie porządkuje granicę między informacjami, które muszą znaleźć się na etykiecie jako elemencie produktu, a przekazami o charakterze promocyjnym, które funkcjonują poza opakowaniem. W realiach biznesowych, gdzie treści marketingowe, opakowaniowe i regulacyjne często powstają równolegle w różnych działach, wykładnia TSUE ogranicza ryzyko automatycznego „rozszerzania” obowiązków etykietowych na materiały reklamowe. Trybunał, wydając postanowienie, potwierdził, że obowiązek wskazania kodu jednostki certyfikującej ma charakter ściśle produktowy i dotyczy etykiety, a nie niezależnych materiałów reklamowych. W konsekwencji rozszerzanie tego obowiązku na ogólną reklamę pozostającą poza opakowaniem produktu nie znajduje podstaw w prawie UE.
Jeżeli rozważają Państwo, jak bezpiecznie ukształtować etykiety i materiały marketingowe lub jak przenieść te wnioski na inne kategorie produktów, zapraszamy do współpracy w zakresie oceny ryzyk i przygotowania strategii zgodnej z aktualną linią orzeczniczą TSUE. igifoodlaw@igifoodlaw.com
Grafika przykładowa, wygenerowana przez AI